Obielił nam
Poezye w nowym układzie. Tom III, Pieśni i piosenki — Wieczorne pieśni
Obielił nam nasze chatyNowy dzionek złoty,Widniej, widniej teraz ludziom,Co w niej do roboty.
Do roboty — grodzić płoty,Okopywać rowy,Strzedz na siłę, co nam miłe,Na ten roczek nowy!
Do roboty — lepić ściany,Gdzie się która pada,Boć ta chata, stoi lata,Jeszcze od pradziada!
Do roboty — bić wylotyNa słoneczną stronę,Niech uderzy dzionek świeży,W te ściany omszone!
Do roboty — przede wrotyUmieść czysto progi,Wyrwać chwasty, cierń kolczasty,Co nam rani nogi!
Do roboty — walić w młoty,O kowadło życia...W huku, w trzasku, w iskier blasku,Krzesać serca bicia!
Do roboty — trząść wymłoty,Co plewa, co ziarno...Mieć na chleby, z własnej glebyMąkę, choćby czarną!
Do roboty — na kłopotyMieć pociechę w sobie...Zdarzy dola, co jej wola,Ja com winien — robię!