Nie z żądzy złota
Poezye w nowym układzie. Tom VI, Przekłady
............Nie z żądzy złota szydzę, nie z tego pośpiechu,Z jakim synowie czasu pędzą bez oddechu,Za złudną marą szczęścia, ze szczytów na szczyty,I szturmem zdobywają bezbronne błękity...
Nie straszy mnie ta pełnia ziemskiego użycia,Nie dbam, co wam mdłe serca pobudza do bicia,Ale się lękam czerwia, co korzeń istnienia,W pośród tego przepychu podgryza do rdzenia!
Przed czerwiem tym drżę strasznym, co nam toczy wnętrze...Co krwi serdecznej pije krople najgorętszeI dusze nam wydrąża... Kwiat jeszcze na twarzy,Lecz w pustej piersi blada śmierć już gospodarzy.