Na krużganku Eremitów

Maria Konopnicka (1842–1910)

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV

Więc gdy tu śpiewał bój Jerozolimy,Mąż nieśmiertelny, to nim szedł na wzgórze,Pod dąb ów, boskie swoje składać rymy,W przezroczu arkad stawał przy tym murzeI pochyliwszy czoło swe koronne,Pozdrawiał cudną Vinciego Madonnę.

A kiedy stał tak cichy, szepcąc Ave,Nad starym dębem zrywały się szumy,A w szumach wiały proporce jaskraweI mar ogromnych wiały mgliste tłumyI w złotych blaskach jutrzenki i zorzy,Nad Janikulum huf świecił się boży.

I biegły oczy piewcy w słońca chwałę,I świętych bojów miał tu objawienie,Echo trąb słyszał i surmy hejnałyI bohaterów widział wielkie cienieI sam, wódz duchów, rycerstwo obronnePo łaskę natchnień wiódł przed swą Madonnę.

A gdy tak swoje poświęcenie brałyMiecze i tarcze, włócznie i puklerze,Umarłych dziewic spływał obłok biały,Mary lekuchne, rozkoszne i świeże,I po krużgankach wiały wonne róże,I lilji kwiatem srebrzyło się wzgórze.

I czuł tam piewca, jak mu loty rosną,Orłowe loty w słoneczność błękitu,Jak lutnia jego dźwięczy wieczną wiosną,I leciał orłem z Janikulum szczytuI cały w gromach i w bojowym dymie,O wyzwolonej śnił Jerozolimie.

Więc nieraz święty jaki eremita,Pod białych arkad zaszedłszy sklepienia,Surm niewidzialnych echa z dziwem chwytaI archanielskich pułków ma widzeniaI z dziwem mija ustronia zakonne,Torkwata Tassa i cudną Madonnę.

Dotąd tu jeszcze w załamach arkadyBrzmi wielkie canto dni zaprzeszłych wiaryA kiedy księżyc osrebrzy je blady,Bard się przebudza nieśmiertelnej miary,I śpiewa strofę echami rozwianą:»L'armi pietose e il Capitano«.

A wtedy wszystkie wielkie groby święte,Jak ów Chrystusów, kwiat znowu odziewaI wieją na nich proporce zatknięteI krzyż i laur, dopóki bard śpiewa,I wiosna wzlata ponad wieku zimyOd wyzwolonej gdzieś Jerozolimy!............

W cichym krużganku zadumana stoję.Szumi dąb Tassa, jak szumiał przed wieki.Lecz gdzie są pieśni? Gdzie ogromne boje?Gdzie wodze? Gdzie krzyk zwycięstwa daleki?— Cisza. Dzień kładzie łuny róż przedzgonneNa łuki arkad, na cudną Madonnę.