Sorrento
Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV
Obrzask... Jeszcze się zorza na wschodzie nie pali.Morze w mgłach wielkich leży. Tumanem nakryta,Sinemi zwierciadłami skróś pary toń świta.Gdzieś u brzegów plusk miękki słychać sennej fali.
Wytęż wzrok! Tam, punkt srebrem malowany w dali.Zbliża się, rośnie... Okręt! Nad nim dymów kita,Białością pióropusza w perłową mgłę wszyta,Za nim się szklana smuga skroś morza krysztali.
Mistyczna róża słońca w pąku jeszcze leży,Skrawszą się tylko bielą dokoła wschód śnieży,Mewa pióra w biel macza, przemija i świeci...
Jak dziwne dzisiaj morze misterjum odgrywa!Jaka wizja mar cichych ogromna i żywa...Na jakie pola śnieżne dusza moja leci!...