Tęskno mi (Konopnicka, 1915)

Maria Konopnicka (1842–1910)

Tęskno mi! Do tych pieśni tęskno mi urwanych,Którym wolno na usta wybiedz przez połowę...I w słowach, wpół stłumionych i wpół okowanych,Z najbliższymi prowadzić daleką rozmowę.Tęskno mi! Do cichego tęskno mi westchnienia,Co upada mdlejące na uśpione róże,A pod myśli dotknięciem w wicher się zamieniaI budzi w bratnich duchach piorunowe burze.

Tęskno mi! Do serc waszych, jak do żywej lutni,Wyciągam drżące dłonie, chcę ich dotknąć z blizka...Chcę grać na nich pieśń nową, smutną — bo wy smutni,Pełną bólu — bo wam też ból piersi uciska.Nie znam was, nie widziałam — i wy mnie nie znacie,A przecież jam nie obca i związana z wami.

Tak brzoza, zasadzona przy wieśniaczej chacie,Dźwięczy piosenką chaty i płacze jej łzami...