U Felibrów (Konopnicka)

Maria Konopnicka (1842–1910)

............Nad Rodanem zorza stoi,Nad Rodanem słońce wschodzi;Prowansalska skróś równinaW złotej kąpie się powodzi.

Prowansalską wskróś równinąŚwieży błękit się przelewa;Nikt nie zgadnie, czy skowronek,Czy Aubanel piosnkę śpiewa:— »O beu souleu«.

Rozkwitnionych mirtów gaje,Pełne ciszy, pełne woni;Czarodziejska harfa złotaW lazurowych toniach dzwoni.

Z czarodziejskiej harfy złotejIskier sypie się ulewa;

Nikt nie zgadnie, czy to słowik,Czy Roumanil piosnkę śpiewa:— »O beu souleu!«

Prowansalską wskróś równiną,Rozkwitnionych mirtów gajem,Idź, wędrowcze, gdy ci jedno,Którymkolwiek idziesz krajem!

Idź, gdy łza ci drogę mroczy,Kiedy dusza twa omdlewa,A nie zgadniesz, czy ta ziemia,Czy też serce twoje śpiewa:— »O beu souleu!«