Zima (Konopnicka, 1896)
Nasza zima biała,Chustą się odziała,Idzie, idzie do nas w gości,W srebrnych blaskach cała!
Włożyła na czoło,Księżycowe koło,Lecą z płaszcza gwiazdy złote,Gdy potrząśnie połą.
Z lodu berło trzyma,Tchu, ni głosu niema,Idzie, idzie, smutna, cicha,Ta królowa zima!
Idzie martwą nogą,Wyiskrzoną drogą,Postanęły rzeki modre,Do morza nie mogą.
Gdzie stąpi, gdzie stanie,Słychać narzekanie:— Oj biedne my kwiaty, trawyCo się z nami stanie! —
Przed nią tuman leci,Straszy małe dzieci...A my dalej do komina:Nie puścim waszeci!