Sen opaczny

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (1891–1945)

Idzie węglarz zgarbiony, pod koszem się kłoni,przez czarny, czarny śnieg. —i znaczy węglem białym, jak kwiaty jabłoni,biały na śniegu ścieg. —

Na zziębłą szybę w zamróz trzaskający, dzikiwypełzły barwne mchy,rude, złote, czerwone werweny, gwoździkii fjoletowe bzy.

Zaś w łagodnej cieplarni wybujał skwapliwielodowy koral chwast,wzrosły szklane łopuchy na srebrnej pokrzywie,i szczawie pełne gwiazd. —

— Dziś obalone cudem, jako kulą kręgiel,spoczęto w śnie niepamięci —a słodkie wielkie Niegdyś od nowa się święci —— W czerń śniegu padł biały węgiel. —