Jesień 2.

Michał Koroway-Metelicki (1855–1891)

Skan zawiera grafikę.Zgniewana jesień narzekaniem ludzi,Raz jeszcze daje pogodniejszy dzionekI — patrząc słońcem z po za chmur osłonek —Cieplejszą dłonią świat do życia budzi;

Choć jej łaskami nikt się zbyt nie łudzi,Choć już odleciał śpiewak pól — skowronek,Choć mrozów pierwszych bielił się już szronek,Niepróżno lice uśmiechami trudzi,

Bo ucieszony z fal słonecznych blaskuNa przyźbie chaty grzeje się dziad stary,Wnuczęta przy nim bawią się na piasku;

Świergocąc — wróbli ulatują chmary,A pośmieciuszki dzwonią im do pary,I sroczka skrzecze w niedalekim lasku.