Odpowiedź na „Zaskarżenie“ (Romanowski, 1913)
Wyjdź, bracie młody, za twoje sioło,Tam na mogiły na polu,I przytul usta, serce i czoło:Im wyspowiadaj się z bolu.
Może rozpękną sercem ogrzane,I wstanie hufiec wiekowy,A ty mu pokaż struny stargane,Pokaż cierń serca i głowy.
W posępnej nocy przy surm odgłosie,Rozwiną sztandar, usiędą,Krwawe pancerze złożą na rosie,I serca z piersi dobędą.
Patrzaj w te serca! co tam gorzało,Na struny z miłością chwytaj!A jeśli-ć jeszcze tego za mało —To już się mężów nie pytaj.
Ale pośpieszaj w krainę włoską,Petrarki spytaj się cienia,Jak przyhołubić dziewicę boską,I zakląć lubej spojrzenia.
A wtedy nawiąż struny z jedwabi:Lutnia, co brzmiała żelazem,Niech jak turkawka grucha i wabi,Łzy i uśmiechy ma razem.
1856.