Część druga — VI

Mikhail Lermontov (1814–1841)

Traducido por Michał Koroway-Metelicki

Szatan (powieść wschodnia) Lermontowa

Często — w tęsknocie smętnej blada —Tamara koło okna siada —

W myśleniu niemem pogrążonaI patrzy w dal osamotniona;Tak cały dzień czekając — wzdycha...„On przyjdzie!“ mówi jej ktoś z cicha.Niedarmo miała sny radosne,W których się zjawiał duch powiewny;Niedarmo oczy miał żałosneI głos tak cudny, taki rzewny!Już dawno dusza jej w rozterce,Choć nie wie sama: skąd?... dlaczego?Do świętych modli się, a serce...Serce jej modli się do niego.Zmęczona walką tą bez końca —Już się pochyla na swe łoże,Lecz wnet się zrywa — cała drżąca —I uspokoić się nie może:Goreją plecy, pierś się wznosi,Tchu braknie, oczy zamierają,Ciało uścisków szuka, prosi,Na ustach pocałunki tają...........................