Druga księga — XIV

Ovid (43 a. C. – 17 d. C.)

Traducido del latín por Julian Ejsmond

Sztuka kochania

XIV

Nie tak straszny jest odyniecgdy kły toczy rozszalałe,ani żmija nadepnięta,ni lwica gdy karmi małe — ...

Jako zdradzona kobieta...Wściekłość płonie na jej twarzy.Jest jak szalona Bachantka.Na wszystko się wówczas waży.

Ostrożny kochanek winienzazdrości lubej nie budzić.Jest to bardzo niebezpieczne,(tutaj nie ma co się łudzić).

Nie znaczy to jednak wcale,bym bronił mieć, cenzor srogi,więcej ponad jedną miłość...Chrońcie mię od tego bogi...

Baw się... Lecz skromnym woalemprzysłoń twe zdrożne tkliwości...

Zwłaszcza strzeż się chełpliwościktóra w tylu sercach gości...

Nie dawaj lubej podarkuktóry inna poznać może.Nie naznacz sobie dwóch schadzekw jednym miejscu, w jednej porze.

Jeśli ukrywana miłośćwyda się jednak przypadkiem,przecz bezczelnie... (Stary Jowiszmoże znowu być twym świadkiem)

Ani nie bądź bardziej czuły,ani też bardziej poddany —Możnaby za dowód winypoczytywać takie zmiany.

Lecz nie żałuj gorliwościw zapasach miłosnych, abyujść podejrzenia iż jesteśwyczerpany już i słaby...

Niektórzy używać radząmiłosnych ziół rój szkodliwy.

Cząber albo pieprz zmieszanyz ostrym nasieniem pokrzywy.

Żółty ząbownik wsypanyw stare wino... Straszne jady...Wenus nie lubi tych środków.I bez nich da sobie rady.

Używać jedynie możnaczosnek z Megary napołypomieszany z pachnącemipodniecającemi zioły.

Do tego dodać należyjaj, miodu i szyszek sosny.Będzie z tego pożytecznyi smaczny napój miłosny.

Ale dosyć już przepisówEskulapa. Wróć, Erato,do toku opowiadania.Najwyższa już pora na to.