Sztuka kochania — Księga trzecia — II
Traducido del latín por Julian Ejsmond
II
Nie dla najcnotliwszych dziewicprowadzę moje wykłady.Niech zwolenniczkom miłosteksłużą te praktyczne rady.
Płeć piękna miłosne sprawyzwykle bierze bardziej serjood płci brzydkiej... Wszelki zawódkończy się u niej histerją.
Tezeusz rzucił Ariadnę.Jazon pojął żony dwie aż.Powodem śmierci Dydonystał się „pobożny“ Eneasz.
Nieszczęsne!... Chcę wam odsłonićprzyczyny waszej zagłady.Obce, nieznane wam byłysztuki miłosnej zasady.Kres waszym wszelkim nieszczęściompołożą moje wykłady.
Słodka Wenus mi wydaław tym względzie ważne rozkazy.Niechże wam one jaśniejąw życiu — jako drogowskazy.
Wenus rzekła: „Cóż ci biednebiałegłowy zawiniły,że oddajesz na łup mężówbezbronny ich rodzaj miły.
Poświęć im pieśń trzecią, skorodwie pierwsze mężom śpiewały.Homer wpierw ganił Helenę.Potem — śpiewał jej pochwały.
Nie pragnąc kobiet obrazić,nie będziesz się, sądzę, wzdragać —
Wiesz dobrze, że mają prawood ciebie tego wymagać.“
Skończyła. Do mojej dłonidała gałązkę mirtową.Zacząłem śpiewać w natchnieniu.Wieszczem było każde słowo.