Sztuka kochania — Księga trzecia — III
Traducido del latín por Julian Ejsmond
III
Piękne! pomnąc o starościwyzyskujcie każdą chwilę.Czeka was, gdy zapragniecieszczęścia i upojeń tyle...
Płyną lata, jako fale...Woda nie wraca do źródła.Kobiety co dziś są piękne,jutro będą — stare pudła.
Dziś odtrącają kochankównieprzejednanie a hardo.Kiedyś — same opuszczoneobdarzone będą wzgardą.
Wspomną wówczas jak się nocądo ich domów dobijano.Jak na progu znajdowałykwiaty wonnych róż co rano.
Dziewice! dopóki pora,żyjcie szczęściem i rozkoszą.Kochankom się nie odmawiatego, o co grzecznie proszą.
Czyż pochodnia traci światłość,gdy się nią inną zapali?Czyż kto lęka się wyczerpaćwodę z Oceanów fali?
Czyż może danie miłościwyczerpać czułą kochankę?Czyż wyczerpuje Ocean,gdy wziąć z niego wody szklankę?
Nie doradzam wam rozpusty,lecz podkreślam z całą siłą,iż szafowanie miłościąnikogo nie zubożyło.