Pierwsza księga — XV
Traducido del latín por Julian Ejsmond
Sztuka kochania
XV
Czasem mogą ci się przydaćłzy gorące i lamenty.Jak wiadomo łza rozmiękczanajtwardsze nawet djamenty.
A czar boski pocałunkówktóż bezkarnie z nas pominie?Słodkim zaklęciom miłościone dają moc jedynie...
Całuj — jeśli ci dziewczynanie zabrania całowania...Całuj również wtedy, jeślicałowania Ci zabrania.
Może zacznie stawiać opóri przybierze groźną postać.Lecz się nie daj na to nabrać.Pragnie pokonaną zostać.
Ale warg jej delikatnychnie zrań brutalną pieszczotą.
Jeżelibyś był prostakiem —może się obrazić o to...
Kto po wzięciu pocałunkui po dalszy ciąg nie sięga, —godzien stracić to, co zyskał,stary głupi, niedołęga...
Mówisz, że to gwałt? Lecz gdybyśduszę kobiet dobrze znał ty,wiedziałbyś, że nic milszegoniema dla nich nad te gwałty...
Gdy mogąc być szturmem wziętąpiękna twoja wyjdzie cała,to ci w setnym pokoleniubędzie jeszcze pamiętała...
Źle udana, gorzka radośćna jej twarzy wówczas gości...Ale w serca tajnej głębiaż się będzie trząść ze złości...