Pianino całowane...
Traducido del francés por Bronisława Ostrowska
Liryka francuska
PIANINO CAŁOWANE...
Pianino całowane wiotką białą dłoniąŚwieci w różano-szarym niepewnym wieczorze,Gdy uskrzydlony płynie cichą zmierzchu toniąTon, znany w bardzo dawnej zapomnianej porze,I błąka się tęskliwy, zalękniony może,W tej komnacie, co jeszcze oddycha jej wonią.
I cóż w tę porę zmierzchu letniego kołyszeZmęczoną duszę moją tak cicho i słodko?Jakiż to głos pieszczony zapomniany słyszę?Czego ty chcesz, wytworna, rozśpiewana zwrotko,Konająca powoli poprzez letnie ciszeU otwartego okna, które wonią dysze?