Sonet 151
Traducido por Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Miłość i zdrowie, z duszą jej nieśmiałą.W której Bóg skarby wszelkiej cnoty składa,Wręcz na mnie godzą. Miłość takby radaWprędce mię zabić, że się jej wydałoSłusznem: iż Laurze dano wątłe ciało,W którem — by wieczna ztąd mi była biada —Ta moja piękna, trwogą życia blada,W tęscbnocie nieba, świat nasz ceni mało.Więc, mimo szczęście całe, najkryjomiejDrżę w głębi duszy o tę istność drogą,Przez świat mogącą tylko iść przebojem —I jeśli Litość Śmierci nie poskromi,Niestety! widzę, w co się zwrócić mogąWiotkie nadzieje z życiem zrosłe mojem! —