Sonet 48
Traducido por Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Och! Ojcze Niebios! z jakąż życia stratą,W bezsenne noce, w pośród żądz zamieci,Miłość w mem sercu Laury postać nieci,Jak Amor piękną — lecz jak on skrzydlatą!Och! proszę wreszcie — weź mię ztąd! Niech za toCoś godniejszego w duszy mi rozświeci,I gdy niewdzięczna puste znajdzie sieci,Niech wstyd jedyną będzie jej odpłatą.Już jedenasty bowiem rok przepływa.Jak mię w swej mocy ma, nielitościwa,O wiele sroższa od najsroższych ludzi!O panie! los mój niech Twą litość wzbudzi!Myśl zbłąkanego z Sobą weź w błękity —Jak uczyniłeś niegdyś na krzyż wbity! —