Sonet 92
Traducido por Felicjan Faleński
Pieśni Petrarki
Dwóch nas kochanków raz przy Laurze stanie:Jam był po jednej, a po stronie drugiejSłońce, wspaniale świetlanemi strugiW bezbrzeżnym niebios iskrząc oceanie.I już widziałem nieme urąganieW twarzy zwyciężcy; alić, w czas niedługi,W stronę się swego pokornego sługiLaura z uśmiechem spojrzy niespodzianie.Wtedy zazdrości pierzchły precz męczarnie,I wielka radość duszę mą ogarnie;Mego zaś wroga i współzawodnikaTwarz promienistą boleść wskroś przenika;Aż wreszcie w chmurnych mgłach utonął marnie,Zły, że zwycięztwo z rąk mu się wymyka. —