Miłości, czas mi rozstać się z twą szkołą płoną...
Traducido por Jan Mieczysławski
Miłości, czas mi rozstać się z twą szkołą płoną,W której dowcip, i rozum, i sąd postradałem,W której zwiodłem sam siebie, lata zepsowałem,I tak źle przepędziłem młodość mą szaloną.
Nieszczęsny, kto z dzieciną sprzyjaźni się oną,Niespokojnego ducha, o sercu niestałem,Co radość naszą zrywa w kwieciu niedojrzałem,Co nas pasie snem pustym, nadzieją chybioną.
Młodość była jej mamką, wrząca krew karmiła,Pycha ją opętała, bezczynność strawiła,Wydętą zamiarami, dymem, próżnym szałem.
Więziła mię Kassandra, Marya miała w lennie,Już siwizną okryty innąm czcił solennie —A jeśli mię kochały, i ja je kochałem!