Setnik rymów duchownych — LXVII
Nieszczęście, mych łez chciwe,Długoż jeszcze złośliweBędziesz po sercu jad swój rozlewało?Byś się mem łkaniem kiedy nacieszyło;
5 Czylić ból i płacz mało?Sna chcesz, byś tak dni moje wyniszczyło?
Inszy, kiedy truchleją,Wspierają się nadziejąI wdzięczną myślą serce zabawiają;
10 Mnie duszę bierze i ciało zabija,Że smutki dolegająA otucha przyszłych pociech omija.
Ratunku z żadnej stronyNiema mój wiek strapiony,
15 Łzą się zmieniły me źrenice obie;Przyszłych się lękam, przeszłych dni żałuję;Życzyłbym śmierci sobie,Lecz i w grobie odpoczynku nie czuję.
Co wszytkim władniesz, Panie,
20 Przyjmi ciężkie wzdychanie;Wzgardziszli ty mnie, gdzież obrócę oczy,Gdzie serce skłonię, gdzie podniosę ręce?Gdy żal z oka łzę toczy,Daj pokorę, daj cierpliwość w męce!