Adaś (Jachowicz, 1916)
— Zegnij to małe drzewko! — rzekł ojciec do syna.Adaś je łatwo zgina.— A to większe. — Już trudniej, jednak żwawe dziecięZgina je przecie.— Teraz, luby Adasiu, gnij to drzewko spore,Co już znacznie od ziemi podniosło się w górę.Próżne usiłowania — Adaś zmordowany.— Ja go — rzecze — nie wzruszę, mój tato kochany.— Otóż widzisz, mój synu — rzekł ojciec ze łzami —Coś doświadczył na drzewach, to się dzieje z wami!Pókiście jeszcze młode, jak pierwsza drzewina,Ojciec w którą chce stronę łatwo was nagina:Ku pracy, pobożności, nauce i cnocie;Ale skoro wzrośniecie w nałogach, ciemnocie,Już was ojciec sprostować nie zdoła, jak pragnie,Już was do cnoty nie nagnie.