Dziecię i konwalia (Jachowicz, 1916)

Stanisław Jachowicz (1796–1857)

Moja ty konwalijko, kochany kwiateczku!Wyglądasz z za liści, jak gdyby z domeczku,I na świat wyzierasz, a ziemia wesoło,Przyjemnym widokiem otacza cię wkoło.Ty rośniesz, domeczek opuszczasz zielony,I wonność na wszystkie rozsypujesz strony. —Tak mówił chłopczyna do kwiatka ślicznego.Tyś u mnie najmilszy z ogródka całego;Ja pracę, troskliwość poświęcę ci moję,Oczyszczę, napoję.— Dzięki ci, chłopczyku — kwiatek odpowiedział,Trzeba jednak, żebyś wiedział,Że nie z twojej łaski, dziecię!Moja wonność, moje życie.O! i mój wzrost nie od ciebie;Mamy razem Ojca w niebie,On nam dał wszystko, on nam dał życie,Jego chwalmy, lube dziecię!