Powrót o księżycu

Stefan Marek Eiger (1899–1940)

Gdy na zawsze minęło, nigdy nie powróci,pozwól, że cię tej nocy raz jeszcze przypomnę;to cię chyba z daleka nie boli ni smuci,że nad ranem, zwlekając, jednak przyjdziesz do mnie?

W blasku białym, bezsenni, przez zamarzłe szybyczarnych drzew oglądamy na tym śniegu pręgi;nie słuchaj westchnień wiatru, tych naszych: „ach, gdyby!“nie patrz! cienie złamane dręczą jak przysięgi.

O, skryj mnie przed księżycem! mam w oczach przytomne,gdy usypiam, twe oczy, zamiast gwiazd, i razemoddychamy pod niebem, jak pod grobu głazem.Przytul się do mnie we śnie. Łatwiej cię zapomnę.