Wetzlar

Stefan Marek Eiger (1899–1940)

Maleńkie miasteczko nad rzeczką(zaledwie ujrzane oknem),gdzie Goethe namiętny po sprzeczce,miast siebie, zabił Werthera.

Kołyszą się czółna z idyllipośród mrocznych topoli,i róże i dach skośny moknie,ruina mija powoli, —

a przecie blednę śmiertelnie:jesieni! aż do tej chwilion nie przestaje umierać.