Majoranna

Szymon Zimorowic (1608–1629)

Jużem z pieluch wyrosła i lat panieńskich doszła,Już mam z potrzebę zwrostu i urody po prostu —A niewiem przecie, kto mię na świecie przyjmie w małżeńskie stadło.Umiem potrefić włosy i warkocz zapleść w kosy,Kłaniam się bardzo snadno i tańcuję układno,A cóż potemu, kiedy żadnemu w serce się to nie wkładło!Mam pogotowiu wiano, posag mi zawiązano,Obiecali wesele sprawić mi przyjaciele;Ale to fraszka, gdy młodzieniaszka nie mam dziewka stroskana.Bowiem niczem są szaty, także posag bogaty,Lada co obyczaje,kiedy mi nie dostajeUkochanego, obiecanego, przyjaciela i pana.