Jaś łakomy

Teofil Stanisław Nowosielski (1812–1888)

Przychodził Jaś łakomy do kucharza Marka,I zawsze mu zaglądał do każdego garka.Nigdy Marek panicza nie mógł upilnować,Zawsze musiał Jaś skubnąć, albo co skosztować.Nie raz nawet z paluszka oblizał powidła.Fe! łakomstwo, jakaż to przywara obrzydła!

Choć łajał Marek Jasia, Jaś nie słuchał Marka;Ale codzień jak zwykle zaglądał do garka.Raz kucharz dla czeladzi jagły w garku warzył,Jaś ich musiał skosztować i język — oparzył.Nie raz taki przypadek na dobre wychodzi.Od tego czasu już Jaś do kuchni nie chodzi.