Na morskim brzegu (Hugo, 1900)

Victor Hugo (1802–1885)

Traducido del francés por Maria Konopnicka

Noc się zbliża. Wenus błyszczy...

To godzina, to czas mój.

Tu przechodzić będzie tyran...

Zimno mi... Wrócę się...

Stój!

Kto mnie woła?

Grób cię woła, tchnie ci swoją zgrozę.

I ja także jestem grobem, bo skazańców wiozę.

Ha, czekajmy na tyrana!

Co za wicher...

Ha!...Lecę, wołam, i w przestrzeni sieję pomstę zła!Niosę krzyki tych tułaczy konających z głodu,Co w obczyźnie patrzą w stronę swojego narodu,I na Grecyę obracają gasnące źrenice...

Wstań, Nemezys! Wstań, Nemezys! Podnieś swą prawicę!

To mój czas. Jak piorun błyskam, kiedy noc zapada.

Pełną jestem ciał umarłych...

Krew... krew na mnie spada!Rzeki zewsząd niosą trupy! Trupów tych nie zliczę...

Krew! Krew na mnie! A tam gną się karki niewolnicze.Tyran idzie i w niebiosa sięga jasnem czołem:A w mojem się łonie trupy przewalają społem.

Oto łańcuch. Jak pies mi się w żywe przeżarł ciało.Za to, że się dziecko moje chlebem przełamałoZ wywołańcem, co uciekał. Dziś, już nie mam syna.

Słuchaj! Serca mną nie szukaj. Tam tylko — gadzina.

Prawem byłem, a dziś widmem z wydartą źrenicą.

Ja kapłanką byłam czystą, dzisiaj — nierządnicą.

Zabrał oddech i powietrze... Rzucić trzeba gniazda.

O ty ziemio! O ty ziemio, kędy żadna gwiazdaJuż nie świeci! O ty Grecyo, Grecyo nieszczęśliwa!

Synu, to ja matka twoja.... Matka cię przyzywaSynu, ja wyciągam ręce, zakute w łańcuchy...Synu! To ja, matka, jęczę!.. Synu! Czy ty głuchy?

Co? Mam zabić go tak, w nocy? Mam uderzyć nożem,Przed tym wielkim okiem Boga, przed bezbrzeżnem morzem?Zabić go przed tą ciemnością idącą po niebie?

To jest tyran!

Idź, idź..., uderz...

Ja rozgrzeszam ciebie!