Sonety — CXIII
Traducido del inglés por Jan Kasprowicz
Odkąd odszedłeś, w głąb poszło me oko,A to, co wodzi kroki me po świecie,Ślepe jest niemal tak samo głęboko,Niby coś widzi, a nie widzi przecie.Nie więzi w wnętrzu kształtów, które chwyta,Ptaka, czy kwiatu, czy postaci człeka.W umyśle żadna rzecz nie jest wyryta —Obraz widziany od razu ucieka.Cokolwiek ujrzy, piękno czy brzydotę,Bądźto gołębia, bądź wstrętnego kruka,Stawy i góry, noc czy ranki złote,We wszystkiem twego li odbicia szuka.Tak pełen ciebie, a więcej nikogo,Umysł mój wierny zawodzi je srogo.