Z sonetów — IV
Traducido del inglés por Jan Kasprowicz
Nie ujrzysz, Czasie, we mnie zmian! BudowyTwoich piramid, choć je z taką mocąWznosisz, to dla mnie widok już nie nowy:Świeże się tylko bielidła migocą
Na dawnych kształtach... Drogę my nie długąMamy, tak wielbim świeżość w tem, co stare,I chcąc, by było naszej żądzy sługą,Że nie jest nowe, któżby z nas dał wiarę!
Lecz twe świadectwa wraz z tobą są niczemDla mnie, nie dziwi mnie twe dziś ni wczora,Albowiem wszystko lichem i zwodniczem,Co stwarza dłoń twa, do pospiechu skora.Jedno ślubuję: forytuj odmianę,Ja wbrew twej kosie wiernym pozostanę.